Portal technologii Apple

Asystentka przyszłości…

Wyobraź sobie taki scenariusz: O godzinie 6 rano dzwoni budzik, mimo, że nastawiłeś go na 7. Wstajesz zmęczony po przemeblowaniu, które robiłeś dzień wcześniej (brakowało w mieszkaniu wygodnego fotela i go dokupiłeś), a asystentka z telefonu mówi, że trzeba się pospieszyć, bo trasa, którą na dziś mieliście zaplanowaną, jest zablokowana i trzeba pokonać dodatkowe kilkadziesiąt kilometrów. Z tego powodu obudziła Cię wcześniej. Pyta też, czy poinformować o fakcie zmian planów również pasażerów, których miałeś zabrać po drodze.

Wsiadasz do samochodu. Asystentka uruchamia playlistę, którą uznała za najbardziej pobudzającą. Analizując dane z czujników samochodu wykrywa, że jesteś jeszcze trochę śpiący i proponuje zmianę trasy tak, aby zahaczyć o pobliską kawiarnię w celu wypicia mocnej kawy.

W trakcie jazdy przychodzi Ci do głowy świetny pomysł. Prosisz ją, aby zanotowała twoje słowa. Po dokonaniu zapisu pyta Cię, czy wysłać tą treść do Twoich współpracowników, aby mogli się z nią zapoznać.

Dojeżdżasz na miejsce szybciej. Okazuje się, że została jeszcze ponad godzina do zaplanowanego spotkania. Asystentka proponuje odwiedzenie pobliskiego parku. Wie, że to lubisz.

W trakcie Twojego biznesowego spotkania na wyświetlaczu telefonu pojawiają się aktualne informacje dotyczące jego treści. Asystentka analizuje przebieg rozmów i uzupełnia informacje swoją wiedzą. Po spotkaniu automatycznie sugeruje odwiedzenie pobliskiej restauracji, sprawdzając wcześniej czy są tam wolne stoliki.

Po udanym spotkaniu i smacznym obiedzie wracasz zmęczony do domu. A on czeka na Ciebie wysprzątane przez automatyczny odkurzacz. Włączone jest miłe oświetlenie i relaksująca muzyka. I mimo wspomnianego przemeblowania brzmi ona idealnie, bo odkurzacz zeskanował podczas sprzątania aktualne rozmieszczenie mebli w Twoim domu, a głośniki dostosowały automatycznie swoje brzmienie do nowej kubatury.

Bierzesz ulubiony trunek i relaksujesz się. Nie martwi Cię ostatnia butelka w lodówce, bo ta zdążyła już zamówić jego zapas.

Idziesz spać słuchając ulubionych dźwięków, które milkną chwilę po Twoim zaśnięciu. Czujnik w zegarku wykrył, że już śpisz. Dlatego asystentka wyłączyła muzykę i przygasiła światła. Ustawiła też budzik na kolejny ciężki dzień, tak, abyś dał radę zdążyć na wszystkie zaplanowane spotkania.

Tak może wyglądać świat przyszłości.

Czy jednak zbliżamy się do niego choć trochę? Bez wątpienia. Asystenci głosowi zyskują coraz nowe umiejętności i możliwości. Jednocześnie firmy prześcigają się w ich promocji i czynieniu ich niezbędnymi. Czy jednak Siri, Cortana i Alexa mogłyby przejąć inicjatywę tak jak asystentka z powyższych rozważań i wyprzedzić nasze myśli? Na razie nie byliśmy świadkami takich rozwiązań. Jest jednak firma, która zajmuje się rozwojem asystentów proaktywnych.

Niemiecki SemVox opisuje swój system i udostępniane API jako najlepsze rozwiązanie tworzenia wirtualnego asystenta (https://www.semvox.de/en/technologies/proactive-assistance-and-ai/). Cała interakcja człowiek-maszyna jest tutaj prezentowana jako niezwykle przyjazny użytkownikowi system. Dzięki użyciu sztucznej inteligencji, firma wyeliminowała wiele problemów klasycznych asystentów pozwalając na bardziej ludzką interakcję. Zostały usunięte sztywne struktury wypowiedzi, a system będąc bardziej świadomym kontekstu może wykazać się samodzielnie inicjatywą.

Bazując na kontekście, sytuacji i semantyce, nasz system dedukuje połączenia, zadaje poprawne pytania oraz prowadzi do najlepszych rozwiązań. […]. System uczy się, adaptuje do zachowania użytkownika i są w stanie samodzielnie nawiązać dialog.

 

Rozwiązania przedstawiane przez firmę (można je oglądać na różnych targach, np. INNOROBO 2017), są implementowane między innymi w prototypach robotów.

A co z tym odkurzaczem?

Już kilka lat minęło od pojawienia się odkurzaczy autonomicznych, korzystających z radaru do poruszania się po domu tak, aby nie wpadać wciąż na ściany i meble. Rozwiązania te są stosowane zarówno przez największego gracza: iRobot Roomba, a także nowych graczy w tej dziedzinie: np. Xiaomi (polecam).

Jednak dość elektryzująca była informacja sprzed kilku dni, w której zasugerowano, że dane zbierane przez Roombę są na sprzedaż (https://gizmodo.com/roombas-next-big-step-is-selling-maps-of-your-home-to-t-1797187829). A to już otwiera pole do popisu projektantom głośników i innych urządzeń, które muszą być świadome tego, jaka jest topologia pomieszczenia, w którym działają.

Głośniki…

Tutaj rynek jest naprawdę bogaty. Można wspomnieć chociażby o nowym produkcie Apple: HomePod, który już stara się określić topologię za pomocą wysyłanych fal akustycznych i 9 mikrofonów analizujących te fale. Jeśli do tego dojdą dane z odkurzaczy i innych czujników, możliwości głośnika staną się naprawdę duże.

Oczywiście Apple nie jest pierwsze. Także głośniki takich producentów jak Sonos (http://www.salonydenon.pl/pl/MM/Produkty/MULTIROOM/SONOS/PLAY_5) są w stanie rozpoznać otoczenie i dostosować brzmienie właśnie do niego.

Lodówka…

Lodówki z dostępem do internetu pojawiły się też już jakiś czas temu. Integrując je ze skanerem kodów kreskowych, który automatycznie określi kończące się produkty  (a taka możliwość jest, nawet do instalacji na koszu na śmieci: http://gadzetomania.pl/57436,genican-skaner-w-koszu-na-smieci-koniec-z-zapominalstwem-na-zakupach), automatycznym sklepem internetowym (patrz Amazon Dash) i asystentem, dostaniemy narzędzie niemal idealne.

Zresztą zarządzające zawartością lodówki też już są: http://www.samsung.com/us/explore/family-hub-refrigerator/overview/.

Zegarek

Akurat zegarki już od kilku lat są dostępne masowo na rynku. Trzeba jeszcze tylko trochę nad bateriami popracować…

Reklamy

Po co jednak nam to wszystko? Po to, aby jak najlepiej sprzedać nam nowe produkty.
W historii z początku artykułu na pewno kawiarnia, restauracja i trunki w lodówce nie były najbliższe ani najtańsze. Były natomiast polecone przez systemy reklamowe, które są chyba najważniejszymi odbiorcami zbieranych przez asystentów danych. Ten fotel z przemeblowania dzień wcześniej też był pewnie zasugerowane przez asystenta wiedzącego jaki masz rozkład mieszkania, i że często zasypiasz na kanapie… Swoją drogą w reklamie na Facebooku można już ustawić grupę docelową właścicieli małych (albo dużych) mieszkań…

Prywatność

Prawdopodobnie niedługo przyjdzie nam się kompletnie pożegnać z prywatnością, chociaż tej i tak mamy coraz mniej. Pocieszeniem pozostaje fakt, że do przetworzenia tych danych będzie potrzebna sztuczna inteligencja, bo ich ilość będzie (jest) stanowczo zbyt duża do innej analizy. Być może też nie będzie zbytnio interesująca i zostanie rozsiana gdzieś w morzu zer i jedynek.

Z drugiej strony, czy ta prywatność jest w takim wypadku aż tak potrzebna? Jeśli chcemy mieć doskonałych asystentów to chyba właśnie po to aby pomogli nam na polu naszej prywatności.

Google przegoniło Apple.

Tymczasem na konferencji Google IO w maju 2018 roku, Google pokazało usługę Google Duplex, która wydaje się, że zdała Test Turinga.

Test Turinga – sposób określania zdolności maszyny do posługiwania się językiem naturalnym i pośrednio mającym dowodzić opanowania przez nią umiejętności myślenia w sposób podobny do ludzkiego. W 1950 roku Alan Turing zaproponował ten test w ramach badań nad stworzeniem sztucznej inteligencji – zamianę pełnego emocji i w jego pojęciu bezsensownego pytania „Czy maszyny myślą?” na pytanie lepiej zdefiniowane. [1]

Podczas demonstracji na scenie Google IO, Astystent Google wykonał połączenia telefoniczne do salonu fryzjerskiego i chińskiej restauracji. W żadnym momencie żadna z osób na drugim końcu linii nie zorientowała się, że rozmawia ze sztuczną inteligencją. A rozmowy wcale nie przebiegły bez problemów.

Asystent rzucił nawet losowe „ums”, „ahhs” i inne werbalne wypełniacze, których używają ludzie, gdy zastanawiają się nad czymś. Według firmy, w trakcie rozwoju technologii już wygenerowało setki podobnych interakcji.

Technologia ta zostanie też użyta do automatycznego sprawdzania chociażby godzin otwarcia lokali i firm, które tego nie udostępniają w internecie.

Inteligencja zmyliła inteligentnych

Jak pisał  Filip Piękniewski jakiś czas temu [3], test Turinga sprowadza się jednak tylko do komunikacji werbalnej. Czy to oznacza, że mamy już prawdziwą sztuczną inteligencję?

Zobaczcie i zdecydujcie sami:

Tymczasem Siri wciąż nic nie umie… 

 

Źródło obrazu tytułowego: https://www.pexels.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.